Posty oznaczone jako ‘pozytywnie’

Gradually, then suddenly. That’s how depression hits. You wake up one morning afraid that you are gonna live. [Stopniowo, potem nagle. Tak właśnie atakuje depresja. Budzisz się pewnego ranka, przerażony tym, że masz żyć.(Prozac Nation)] Gradually, then suddenly… Tak właśnie trafiłam na Grzenzawisko, tak samo też z niego wychodzę… Nie wiem, może to wiosna… może [...]

Wróżka

Posted: Luty 16, 2012 in Uncategorized
Tagi: ,

Piję (redsik malinowy), palę (vaniliowe cygaretki), zajadam się pączkami (bo dziś Tłusty Czwartek) i próbuję uciec wyrzutom sumienia z powodu niewykonania planu – tak, mam plan… Tak, zaczynam – znów – od początku, tym razem chyba po raz pierwszy na prawdę. Nie, nie zaczynam sama. Tak, mam teraz Wróżkę. Wróżka jest zarazem bardzo miła a [...]

Posted: Styczeń 10, 2012 in Uncategorized
Tagi: , ,

…jest już za późno… …nie jest za późno… …jest już za późno… …. nie jest za późno… Piję piwo (Lech Premium), palę papierosa, i udaję, że mam coś do napisania… coś do powiedzenia… … coś pozytywnego, coś pozytywnego… Otwieram oczy… powoli… budzę się… stanęłam na rozdrożu i wybrałam drogę… nie mam pojęcia czy jest ona [...]

Kryzys oznacza punkt zwrotny – będzie lepiej lub gorzej, wstaniemy lub upadniemy… idzie wyż w kierunku Grzenzawiska… wszystko zależy od tego ci zdarzy się jutro… sodoma i gomorra albo raj… w każdym razie nie ma już trzeciej drogi… wszystko zależy od decyzji kogoś innego, kogoś obcego… Pieniądze… podobno szczęścia nie dają, ale trudno być szczęśliwym [...]

Lubię…

Posted: Listopad 11, 2011 in Uncategorized
Tagi: ,

Lubię rzeczy niecodzienne, nietuzinkowe… Lubię pić piwo w herbaciarni… Lubię goździkowe papierosy, krem do rąk wyglądający jak tubka farby… piwo o smaku tequili… naleźniki ze szpitnakiem… Lubię spontaniczność , jechać przez całe miasto, żeby szukać czerwonej sukienki, bez planu, nie patrząc na zegarek… Na horyzoncie się nagle rozjaśniło… we wtorek jadę na targi w Lipsku, [...]